agrokajaki - logo
  • O nas
  • Aktualności
  • Rzeki - Spływy
  • Imprezy integracyjne
  • Poradnik kajakarza
  • Nasze kajaki, sprzęt
  • Cennik
  • Centrum testowe
  • Ciekawostki regionu
  • Szlaki rowerowe
  • Szlaki piesze
  • FotoGaleria
  • Filmy
  • Ważne telefony
  • Rozkłady jazdy
  • Księga Gości
  • Kontakt
kajaki prijon perception kajaki, kanoe kajaki old town

kajaki, spłwy kajakowe

Home
Forum
Subskrypcja
Kontakt
kajaki w obiektywie
rzeki
Filmy
Rzeki:
Brda
Wda
Zbrzyca
Słupia
Piława
Kulawa
Gwda
Łupawa
Drawa
Chocina
Kłonecznica
kajaki po polsku kajaki po angielsku kajaki po niemiecku kajaki po rosyjsku

Rzeki - Spływy

powrót
Kulawa

Kulawa to malowniczy dopływ Zbrzycy, którego szlak wodny ma długość 9 kilometrów i jest dostępny raczej dla kajaków jedynek. W zależności od poziomu wody i ilości przeszkód których na szlaku nie brakuje. Ciek charakteryzuje się zróżnicowanym stopniem trudności. Piękne czasami bajkowe krajobrazy ogrom dzikiego ptactwa w Dolinie Mnichów, przyrody oraz niczym nie skażonej wody na długo zapadają w pamięci. Wzdłuż rzeczki biegnie zielony pieszy szlak (Zaborski) oraz ścieżka przyrodnicza.

 
 

Spływ rzeką Kulawą rozpoczynamy z jeziorka Dużego Głuchego to optymalne miejsce na start. Kierując się w prawo dopłyniemy do zwężającego się ujścia rzeki z jeziora, przedzierając się przez bujną roślinność porastającą brzegi dotrzemy do mostu na leśnej drodze ze wsi Kłoniecznica i tym samym ostatniego znajdującego się na linii rzeczki rozpoczynającego przygodę. Jaz pod mostem zmusza kajakarzy do przenioski kajaka na jedną ze stron. Z jednej jak i drugiej strony brzeg jest mało przyjacielski, a w nurcie rzeki znajdują się kamienie na ,których napływająca z impetem woda tworzy warkocze. Od tego miejsca zaczyna się najciekawsza przyrodniczo i widokowo część spływu. Kręcąca niczym wstążka rzeczka przepływa przez dziką dolinę. Mijamy licznie zwalone drzewa przepływamy pod kładką przy jedynym na trasie leśnym domostwie. Kiedy rzeka zaczyna się rozlewać na brzegi oznacza to, że zbliżamy się do mostu na szosie z Laski do Parzyna. Pokonujemy ostatnie na trasie przeszkody, a następnie przepływamy przez bardzo płytkie o mulistym dnie jeziorko Szeczonek by po chwili wpłynąć do Zbrzycy.