Kłoniecznica to prawy dopływ Zbrzycy o długości 27 kilometrów. Rzeka ma swoje źródła w okolicy wsi Studzienice. Dla spływowiczów rzeka dostępna jest prawie na całej swej długości. Początkowo przepływa przez kilka polodowcowych jezior, później przepływa przez pola i mokradła otaczające wioski Zapceń i Kłonecznica. Kilka ciekawszych krajobrazowo odcinków rzeki napotkamy za jeziorem Kielskim i niedaleko pstrągarni w osadzie Laska, tuż przed ujściem do Zbrzycy, rzeka nabiera tempa w tym miejscu czasami mamy wrażenie jak byśmy płynęli górskim potokiem.
Odcinek Studzienice- Sztoltmany15 kilometrów spływ rozpoczynamy na jeziorze Studzieniczno. Rynnowymi jeziorkami o miejscami wysokich na kilka metrów brzegach płyniemy na południowy-zachód, mijając kolejno jezioro Kłączno, a następnie Ryńskie na którym czeka nas mała przenioska. Powoli wiosłując w otoczeniu podmokłych łąk i pól dopływamy do jeziora Małego, a chwile później miejscowości Hamer Młyn gdzie czeka przenioska przy tartaku. Pokonując zawalone drzewami i gałęziami koryto rzeki dopływamy do jeziora Kielskiego o powierzchni 140 hektarów (dla porównania jezioro Charzykowskie 768 ha), którym płyniemy kierując się na wprost śledząc jednym okiem prawy brzeg, w szuwarach znajduje się trudno do odnalezienia ujście rzeki. Machając wiosłami w przepięknie zalesionej dolinie omijając przeszkody przepływamy pod mostem. Powoli charakter rzeki zmienia się wypływamy na rolnicze użytki i docieramy do mostu we wsi Sztoltmany. Kolejno wąską rzeką o chwilami wartkim nurcie szybko posuwamy się na południe pokonując liczne meandry. Okolica jest warta grzechu brzegi porastają zwisające ku tafli liściaste drzewa i krzaczki. W Kłonecznicy mijamy kolejny mostek na lokalnej drodze z Zapcenia do Kruszyna, wpływamy w las. Nieopodal osady Budy dopływamy do jazu przed pstrągarnią- rozwidlenie. Płynąc prosto dopływamy do ogrodzenia zakładu czeka nas tu przenioska ścieżką w krzaczkach po prawej stronie. Drugim rozwiązaniem jest przeniesienie kajaków w prawo za zastawką i od razu spłynięcie naturalnym korytem o dużym spadku.
Niestety w rzece nie zawsze jest wystarczająco wody. W najgorszym przypadku możemy zostać zmuszeni do holowania kajaków. Mimo wszystko odcinek wart jest walki. Przy wyższym poziomie wody przepływający nurt jest bardzo szybki i wymaga od kajakarza doświadczenia i orientacji na dnie znajdują się bowiem kamienie. Woda piętrzy się i burzy. Przepływamy pod mostem którym prowadzi niebieski szlak Zbrzycy mijamy wypływ wody z pstrągarni. Poziom wody podwyższa się pokonujemy zwalone drzewa. Jeszcze kilka machnięć wiosłem i jesteśmy na jeziorze Księże naniesiony przez rwącą wodę piasek utworzył zdradliwe mielizny przy ujściu.




















